“Dlaczego nasze dzieci chorują?” czyli mocny głos w sprawie żywności przetworzonej

dlaczego nasze dzieci chorują

Pomiędzy opiniami zagorzałych zwolenników i głośnych przeciwników przetworzonej żywności pojawiła się książka Michelle Perro i Vincanne Adams pt. "Dlaczego nasze dzieci chorują?" .
O ile jednak zażarte dyskusje zwolenników i przeciwników wydaja się ciągnąć bez końca i nie rozstrzygać problemu, faktem jest, że nasze dzieci chorują w skali dotąd nieznanej. Książka natomiast wini za tę sytuację przemysł spożywczy i rynek żywności przetworzonej dostarczając naukowych dowodów popartych własnymi obserwacjami.

Prawda, która boli

"Wszystko, co dzisiaj jemy, jest żywnością industrialną."

Niestety, skończyły się już czasy, gdzie pomidor był po prostu pomidorem, a ryba- rybą. Teraz cała żywność (poza uprawami z przydomowych ogródków czy żywności organicznej), nawet postrzegana jako nieprzetworzona, zawiera cały arsenał toksyn, takich jak pestycydy, hormony czy antybiotyki. I to jedzą dzieci z kształtującym się dopiero układem odpornościowym, nerwowym i organami.

"Żadne z wcześniejszych pokoleń nie przyjmowało wraz z jedzeniem tylu toksycznych substancji"

Do tego należy dodać kontakt z substancjami chemicznymi z materaców, mydeł, filtrów przeciwsłonecznych, ubrań. Czy powinno więc dziwić nas, że dzieci chorują?

Kim są autorki?

Zainteresowanie autorek tematem wpływu żywności przetworzonej na zdrowie dzieci nie jest kwestią przypadku.

Michelle Perro jest lekarzem pediatrą z 35- letnim doświadczeniem. Trafiają do jej kliniki pacjenci z różnymi problemami, ale największą ich część stanowią choroby przewlekłe. Ponieważ medycyna akademicka nie pomogła w odnalezieniu przyczyny rosnącej fali zachorowań wśród dzieci, poszerzyła swoje zainteresowania o nurt medycyny integracyjnej. Własne poszukiwania, analiza literatury medycznej, wsparcie ziołolecznictwa czy zasad zdrowego odżywiania doprowadziły lekarkę do wypracowania własnych metod leczenia małych pacjentów.

"Wszystko to przekonało ją, że należy skupić się przede wszystkim na tym, co jej mali pacjenci jedzą i piją".

Vincanne Adams, druga z autorek, jest antropologiem badającym zależności między kulturowymi, społecznymi czy ekonomicznymi ograniczeniami a wiedzą medyczną mieszkańców różnych rejonów świata i efektywnością leczenia. Chociaż początkowo była sceptycznie nastawiona do zagrożeń związanych z  żywnością przemysłowo wytwarzaną, analiza badań i własne obserwacje potwierdziły mroczny związek między żywnością genetycznie modyfikowaną i stosowaniem pestycydów a chorobami dzieci.

"Nieszczelne jelito: klucz do zrozumienia, jak pestycydy wpływają na zdrowie"

Kwestia szczelności bariery jelitowej jest, wg autorek książki, kluczowa dla zachowania zdrowia. Nic dziwnego, że wszystko, co ją uszkadza, działa na niekorzyść i pogrąża człowieka w chorobie. A przyczyniają się do tego nie tylko nadwrażliwości pokarmowe, ale też nadmiar cukru, toksyny, modyfikacje genetyczne.

Problemowi żywności genetycznie modyfikowanej autorki poświęcają wiele miejsca przedstawiając naukowe dowody za i przeciw. Prawda jest jednak taka, że badania nad ich oddziaływaniem na organizm prowadzi się w kontrolowanych warunkach przez krótki okres czasu. Z przyczyn etycznych nie przeprowadza się biopsji narządów czy badania sekcyjnego w celu dokładnej analizy zmian, które mogą zajść pod ich wpływem. To powoduje, że o ich faktycznym znaczeniu dla zdrowia człowieka wiemy niewiele. Nie bierze się pod uwagę wpływu wszystkich elementów żywności przemysłowo wytwarzanej czy ich sumarycznej dawki.

Nic dziwnego, ze autorki retorycznie pytają:

"Czy nasze dzieci są uczestnikami eksperymentu?"

Podobne wątpliwości dotyczą glifosatu (pod nazwą handlową Roundap) powszechnie stosowanego w rolnictwie do ograniczenia wzrostu chwastów i zwiększenia wydajności upraw. Jego efektywność spowodowała opracowanie genetycznie modyfikowanej odmiany pszenicy pod Roundap oraz nadmierne stosowanie pestycydów pobudzających zboże do szybkiego wzrostu. Zwolennicy stosowania Roundapu w rolnictwie argumentują to brakiem szlaku enzymatycznego blokowanego przez Roundap u człowieka (tzw. szlak szikimowy), przez co wydaje się być całkiem obojętny dla naszego zdrowia. Ale co z naszym mikrobiomem, czyli drobnoustrojami żyjącymi w naszym przewodzie pokarmowym, dbającymi o szczelność bariery jelitowej, dostarczającymi nam enzymów trawiennych i witamin? Niestety glifosat niszczy je tak jak chwasty pozostawiając organizm człowieka w poważnych kłopotach.

"Składniki katastrofy: toksyczna żywność, chore dzieci i granice medycyny"

Autorki książki nie narzucają swojej opinii na temat żywności. Przedstawiają naukowe dowody na związek jedzenia ze zdrowiem dzieci z odniesieniami do pozycji w literaturze medycznej. Dzięki temu zainteresowany czytelnik sam może zgłębić temat i wyciągnąć własne wnioski.

Dla mnie jako lekarza jednak największe wrażenie zrobiły opisy przypadków z gabinetu dr Perro. Choroby przewlekłe dotykają dzieci w każdym wieku, a w każdym opisanym przypadku medycyna akademicka okazywała się bezradna oferując jedynie kolejny farmaceutyk dla złagodzenia objawów. Natomiast dr Perro leczenie każdej choroby, od alergii poprzez jadłowstręt aż po autyzm i schizofrenię, zaczyna od leczenia jelit: usuwa przetworzone nieorganiczne jedzenie, leczy dysbiozę, ogranicza cukier, uzupełnia niedobory witamin i mikroelementów. Niestety nie zawsze osiąga pełne wyleczenie, ale poprawa stanu zdrowia dzieci zdumiewa wszystkich.

Tak naprawdę jednak gabinet doktor Perro jest zwykle na końcu różnych placówek medycznych odwiedzanych przez zdesperowanych rodziców szukających pomocy.

I to właśnie matkom przewlekle chorych dzieci dedykowana jest ta książka. Matkom, które uparcie i często w osamotnieniu dążą do poznania prawdy o przyczynach chorób swoich dzieci.

Problem nas wszystkich

Książka "Dlaczego nasze dzieci chorują?" to mocny głos w sprawie złej jakości naszego jedzenia i złego stanu zdrowia naszych dzieci. Oczywiście można się z argumentacją autorek nie zgadzać (po cichu przecież liczymy, ze instytucje sprawujące kontrolę nad produkcją żywności nie dopuściłyby do katastrofy), trzeba je jednak znać i być świadomym potencjalnych zagrożeń. Ten problem dotyczy każdego z nas.

Dlatego Michelle Perro i Vincanne Adams przekonują, że nie możemy biernie czekać, co się wydarzy, jaki ostatecznie zostanie wydany werdykt w sprawie bezpieczeństwa żywności przetworzonej.

"Podczas gdy medycyna konwencjonalna zmierza w ślimaczym tempie w kierunku testów i badań, które są potrzebne do wyjaśnienia związków przyczynowych łączących żywność genetycznie modyfikowaną, naszpikowaną pestycydami, z chorobami przewlekłymi, my jesteśmy głęboko przekonane, że nie ma czasu do stracenia. Istnieje wiele badań, na których już dziś można się oprzeć i połączyć fakty na temat niezdrowej żywności i chorób, w które ta ostatnia nas wpędza. Nasze dzieci są królikami doświadczalnymi dla nowych technologii stosowanych w rolnictwie, a o ich szkodliwości i zagrożeniach świadczy stale pogarszający się stan zdrowia najmłodszych obywateli."

Jeśli nie chcesz być obojętnym obserwatorem, zachęcam Cię do przeczytania tej książki i do wyrobienia własnych poglądów.

Jeśli spodobała Ci się recenzja, może zainteresują Cię też wcześniejsze, np.


Michelle Perro i Vincanne Adams, Dlaczego nasze dzieci chorują? Jak żywność przetworzona przyczynia się do epidemii chorób przewlekłych i co rodzice (oraz lekarze) mogą z tym zrobić, przeł. Magdalena Golachowska, Łódź, Galaktyka, 2018, ISBN: 978-83-7579-668-1. (www.galaktyka.com.pl).

 

Kategorie: Książki i tagi ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *